środa, 2 kwietnia 2014

#3 Sen

   Nudzę się.
   Zauważyłam ostatnio dziwną zależność, że rzeczy które mi się śnią często stają się dla mnie czymś ważnym. Przykładowo - śni mi się kolega. Nie wiem dlaczego po tym zawsze próbuję nawiązać głębszą znajomość, zauważam w tych ludziach nowe zalety, coraz lepiej się z nimi dogaduję.
   Sen jest dla mnie czymś ważniejszym niż zdobywaniem energii, to moja druga rzeczywistość, w której dość często jestem szczęśliwsza, niż w realnym świecie. Nie zawsze mam przyjemne sny, ale czy są ludzie którzy nie miewają koszmarów?
   Wyimaginowane krainy miłych snów często są nieskładne, ze zlepionych scen, za to koszmary mają dla mnie sens, są czymś ciągłym, czego nie mogę przerwać. Czasem potrafią być przepowiednią, nawet niedosłowną, ale często mają jakieś nawiązanie do rzeczywistości.
   Nie mam siły się szczególnie rozpisywać, idę spać. Życzcie mi spokojnych snów.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz