Kurwa.
Kurwa, kurwa, kurwa.
Ja naprawdę byłam szczęśliwa. Śmiałam się, czułam się dobrze, chciało mi się żyć, wstawać z łóżka, wychodzić z domu.
I chuj to wszystko strzelił.
Boję się ludzi. Boję się odezwać. Boję się iść do szkoły. Boję się porozmawiać o tym z najbliższymi. Boję się, że wszystko stracę, ale boję się o to wszystko walczyć. Hah, 'wszystko'. Dużo tego nie zostało.
Nie mam nic.
I jestem tym zmęczona. Jestem tym po prostu kurewsko zmęczona. I nie wiem po co to wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz